Skip to main content
Turystyka Gry o Tron w Dubrowniku pięć lat po finale

Turystyka Gry o Tron w Dubrowniku pięć lat po finale

Serial, który przeprogramował turystykę pewnego miasta

Gra o Tron zakończyła kręcenie ostatnich scen w Dubrowniku w 2018 roku i wyemitowała swój ostatni odcinek w maju 2019 roku. Serial używał miasta od 2011 roku, kiedy pojawił się w drugim sezonie jako Królewska Przystań – stolica fikcyjnych Siedmiu Królestw Westeros. Przez osiem lat produkcji znaczna część najbardziej oglądanych momentów w najchętniej oglądanym serialu telewizyjnym w historii rozgrywała się na tle wapiennych murów, barokowych uliczek i adriatyckiej scenerii tego, co reszta świata znała jako piękne chorwackie miasto.

W 2019 roku, podczas emisji finałowego sezonu, Dubrownik przyjął gdzieś około 850 000 odwiedzających. Związek między tymi liczbami a serialem nie jest prostą liniową korelacją – miasto intensywnie rozwijało turystykę przed GoT – ale kierunkowy efekt nie budzi poważnych wątpliwości.

Cztery lata po finale warto zapytać, jak ta turystyka faktycznie wygląda, czy fala osiągnęła szczyt i co znajdzie odwiedzający konkretnie zainteresowany powiązaniem z kręceniem.

Gdzie kręconoStare Miasto, Fort Lovrijenac, Lokrum, Arboretum Trsteno
Najlepszy format dla fanówWycieczka z przewodnikiem z kontekstem scena po scenie
Najlepszy format dla niefanówSamodzielne zwiedzanie — miejsca same w sobie mają bogatą historię
Potrzebny czasPół dnia na podstawowe lokalizacje na Starym Mieście
KosztZa darmo dla samodzielnego zwiedzania ulic; płatny wstęp na mury, do Lovrijenaca i na Lokrum

Czym naprawdę są te lokacje

Główne dubrownickie miejsca kręcenia Królewskiej Przystani są teraz wyczerpująco udokumentowane, ale krótkie podsumowanie jest przydatne. Mury miejskie – szczególnie nadmorskie odcinki w pobliżu Fortu Lovrijenac – pojawiają się wielokrotnie jako drogi dojazdowe do miasta. Obszar Bramy Pile i ulice bezpośrednio za nią zastępują różne części stolicy. Stradun pojawia się z modyfikacjami w postprodukcji. Fort Lovrijenac, kamienna twierdza stojąca na skale na zachód od Bramy Pile, był używany do zewnętrznych ujęć Czerwonej Twierdzy.

Schody jezuickie prowadzące z Gundulićevej Poljany do Kościoła Świętego Ignacego były miejscem osławionej sceny „Hańby” w piątym sezonie. Wyspa Lokrum gościła replikę Żelaznego Tronu jako licencjonowaną atrakcję turystyczną GoT przez kilka lat. Arboretum Trsteno na północ od miasta grało ogrody Czerwonej Twierdzy w scenach z Tyrellami.

Branża dedykowanych wycieczek, pięć lat później

Branża wycieczek GoT w Dubrowniku nie zwinęła się od czasu finału; jeśli już, to się sprofesjonalizowała. Dostępność serialu w streamingu wprowadziła nowe grupy widzów, którzy odkryli go już po emisji, a głębokość bazy fanów – szczególnie na arenie międzynarodowej – pozostała znaczna.

Najbardziej bezpośrednia wersja to oryginalna 15-godzinna wycieczka piesza po trasach Gry o Tron , obejmująca główne miejsca kręcenia Królewskiej Przystani w Starym Mieście z przewodnikiem posiadającym szczegółową wiedzę o tym, które sceny były kręcone gdzie. Doświadczenie Gry o Tron na Wyspie Lokrum dodaje rejs łódką na wyspę, gdzie był wystawiany Żelazny Tron i gdzie kręcono kilka scen z pierwszego sezonu.

To, co te wycieczki oferują w odróżnieniu od samodzielnego poszukiwania lokacji, to warstwowy kontekst: nie tylko „tu działo się X”, ale dlaczego ta konkretna lokacja została wybrana, jakie modyfikacje wykonał zespół produkcyjny i jak to samo miejsce wygląda w swojej niefakcjonalnej roli jako zabytek średniowieczny. Przewodnicy robiący to dobrze – a kilku operatorów w Dubrowniku robi to od 2013 roku – potrafią sprawić, że wizyta działa zarówno dla entuzjasty GoT, jak i dla towarzysza, który serialu nie oglądał.

Własny stosunek miasta do franszyzy

Dubrownik był w różnych momentach ambiwalentny wobec swojej tożsamości GoT. Urzędnicy miejscy w latach 2016–2019 konsekwentnie twierdzili, że nie chcą, by Dubrownik był postrzegany przede wszystkim jako miejsce kręcenia, a nie historyczne i kulturalne miejsce. Inicjatywa zarządzania tłumami Respect the City była częściowo odpowiedzią na wzmocnioną przez GoT falę turystyki.

Jednocześnie ekonomiczny wpływ turystyki GoT był znaczący. Badanie z 2019 roku oszacowało bezpośredni wkład turystyki związanej z GoT na około 10% całkowitych przychodów turystycznych miasta – znacząca liczba dla miasta, gdzie turystyka już stanowiła dużą część lokalnej gospodarki.

Do 2023 roku stanowisko ustabilizowało się w coś bardziej pragmatycznego. Licencjonowanie GoT generuje przychody. Wycieczki są znaczącą częścią branży turystycznej. Tożsamość miasta jako Królewskiej Przystani jest trwale wbudowana w globalną kulturową pamięć epoki serialu. Udawanie inaczej byłoby dziwne.

W czym miasto stało się lepsze, to kontekstualizowanie turystyki GoT w szerszej ofercie, zamiast pozwalać jej dominować. Miejsca kręcenia nie mają stałego oznakowania, które podporządkowuje historyczną narrację fikcyjnej. Przewodnik po miejscach kręcenia Królewskiej Przystani wspomina zarówno serial, jak i historię leżącą u podstaw. Odwiedzający przyjeżdżający dla serialu i zostający dla prawdziwego miasta są szczęśliwym wynikiem.

Ród Smoka i następna fala

Ród Smoka, prequel Gry o Tron, który zaczął emisję w 2022 roku, nie kręcił w Dubrowniku. Produkcja wybrała inne lokacje – głównie w Wielkiej Brytanii, Hiszpanii i Portugalii. Odnotowano to z pewną ulgą przez dubrownickie środowisko zarządzania turystyką, które miało pewien interes w redukcji intensywności koncentracji odwiedzających związanych z GoT.

Czy sukces Rodu Smoka przekłada się na odnowioną falę turystyki GoT-oryginalnej-serii do Dubrownika, nie jest jeszcze w pełni jasne w połowie 2023 roku. Anegdotycznie – nasze doświadczenie z wizyty we wrześniu 2023 roku polegało na tym, że wycieczki GoT były dobrze uczęszczane, ale nie tak dominujące wizualnie jak w 2018 i 2019 roku. Odwiedzający przybywający konkretnie dla miejsc kręcenia wydawali się stanowić znaczny, ale nie większościowy podzbiór całości.

Czego naprawdę doświadczysz

Wizyta w lokacjach kręcenia GoT w Dubrowniku w 2023 roku to dobrze zorganizowane, historycznie ugruntowane i naprawdę interesujące doświadczenie – częściowo dlatego, że same lokacje są doskonałe niezależnie od fikcyjnych skojarzeń. Twierdza Lovrijenac jest warta odwiedzenia, bo jest niezwykłym kawałkiem średniowiecznej architektury militarnej na dramatycznej skale nad morzem, nie dlatego że grała Czerwoną Twierdzę.

Stradun o świcie – esej, który napisaliśmy o tym wczesnym poranku – jest tym, czym jest niezależnie od tego, co tu kręcono. Mury są murami.

Powiązanie z GoT dodaje warstwę dla ludzi, którzy jej chcą. Dla tych, którzy jej nie chcą, łatwo ustępuje. Miasto, które istniało przed przybyciem kamer, nadal tu jest i nadal jest lepszą historią.

Wycieczka z przewodnikiem czy samodzielne zwiedzanie: co naprawdę działa

Oba działają, ale dla różnych osób. Wycieczka piesza z przewodnikiem po Grze o Tron jest warta swojej ceny, jeśli chcesz warstwowego kontekstu — co gdzie kręcono, co ekipa produkcyjna zmieniła i jak geografia sceny została zszyta z wielu prawdziwych lokalizacji, które nie znajdują się blisko siebie pieszo. Ten ostatni punkt ma znaczenie: kilka „sąsiadujących” momentów na ekranie zostało nakręconych ulicami, a nawet wyspami, od siebie oddalonymi, co przewodnik wskaże, a samodzielny zwiedzający może nigdy się nie zorientować.

Samodzielne zwiedzanie sprawdza się dobrze, jeśli twoje zainteresowanie jest swobodne lub już spacerujesz po Starym Mieście dla niego samego — przewodnik po lokalizacjach kręcenia King’s Landing zawiera mapę, którą możesz podążać we własnym tempie, a większość podstawowych lokalizacji (Brama Pile, Stradun, Schody Jezuickie) i tak leży na dowolnej normalnej trasie spaceru po Starym Mieście.

Lokrum i Żelazny Tron

Lokrum, zalesiona wyspa krótko rejsem łodzią od portu Starego Miasta, zasługuje na osobną wzmiankę: kilka scen z pierwszego i drugiego sezonu nakręcono właśnie tam, a przez lata potem gościła replikę rekwizytu Żelaznego Tronu jako dedykowaną atrakcję. Wycieczka na wyspę Lokrum w klimacie Gry o Tron łączy przeprawę łodzią z kontekstem lokalizacji kręcenia, ale Lokrum to również po prostu dobra wycieczka na pół dnia — ogród botaniczny, małe słone jezioro, pawie potomkowie mieszkańców wyspy z epoki habsburskiej — niezależnie od warstwy związanej z Grą o Tron.

Czy wciąż warto to robić w 2026 roku?

Tak, z zastrzeżeniem: idź po te miejsca przede wszystkim jako historycznie i architektonicznie znaczące, a niech warstwa Gry o Tron będzie bonusem, a nie głównym powodem. Odwiedzający, którzy spodziewają się wersji King’s Landing w stylu parku rozrywki, bywają czasem rozczarowani, że Dubrownik jest przede wszystkim działającym historycznym miastem z wiekami własnej historii. Odwiedzający, którzy przybywają ciekawi obu aspektów, wychodzą zadowoleni tak czy inaczej.