Skip to main content
Dzień na drodze wina Pelješac

Dzień na drodze wina Pelješac

Droga, która zasługuje na wino

Półwysep Pelješac to długi, wąski palec lądu wskazujący na północny zachód od chorwackiego stałego lądu, oddzielony od wysp Korčuli i Mljetu przez kanał Pelješki. Trasa z korzenia półwyspu koło Stonu do jego czubka w Lovišću to około 90 kilometrów, ale ta liczba wiele nie mówi. Nie mówi ci, że znaczne odcinki drogi trzymają się klifowych ścian nad morzem, że winnice Dingač siedzą na gradientach wymagających stalowych kabli i tunelu do dostępu, i że w październiku wszystko to jest skąpane w szczególnym miedzianym świetle, które sprawia, że każde zdjęcie wygląda jakby je zrobił ktoś, kto naprawdę wie, co robi.

Wynajęliśmy samochód w Dubrowniku – jedyny praktyczny sposób na zrobienie tej trasy we własnym tempie – i wjechaliśmy na Pelješac przez most koło Stonu (Most Pelješki nie był jeszcze otwarty w październiku 2019; jechaliśmy przez korytarz neumski, co wymagało krótkiego wjazdu i wyjazdu z Bośni i Hercegowiny). Było około 8:30, gdy zatrzymaliśmy się w Mali Stonie na kawę i obserwowaliśmy łodzie rybackie przemierzające lustrzaną poranną wodę.

Ston: mury i ostrygi

Mury obronne Stonu – najdłuższy zachowany średniowieczny system fortyfikacyjny w Europie po Wielkim Murze Chińskim, według biura turystycznego w Stonie, które może nieco przesadzać – były widoczne z drogi gdy się zbliżaliśmy. Zatrzymaliśmy się na godzinę. Mury są naprawdę imponujące: 5,5 kilometra kamienia, wspinającego się po wzgórzu powyżej miasta w obwodzie, który kiedyś chronił soliny czynące tę lokalizację strategicznie kluczową dla Republiki Raguzańskiej.

Ale byliśmy tu przede wszystkim dla wina. Ston był punktem pośrednim, a nie celem.

W głąb Dingač

Winnice Dingač to jedne z najbardziej dramatycznych w Europie. Zajmują zbocza skierowane na południe powyżej wioski Potomje, opadające ku morzu na gradientach do 45 stopni. Winogrona – Plavac Mali, indygena odmiana produkująca najbardziej znane czerwone wina Dalmacji – dojrzewają w warunkach intensywnego upału i odbitego słońca od skał i morza poniżej. Przez górę biegnie ręcznie malowany tunel, około 400 metrów długości, łączący uprawianą stronę grzbietu z przybrzeżną stroną, gdzie siedzą najlepsze winnice.

Zatrzymaliśmy się w małej winnicy po stronie Potomje – tym rodzaju miejsca z ręcznie pisanym szyldem i psem śpiącym w poprzek drzwi – i sześćdziesięciolatek bez wstępu i formalności nalał nam trzy różne roczniki swojego Dingač. Wino było poważne: ciemne, taninowe, z żelaznymi i mineralnymi nutami, które produkuje terroir w najlepszych wyrazach. Prawie nie mówił po angielsku. My nie mówiliśmy po chorwacku. Komunikowaliśmy się w międzynarodowym języku dolewanych kieliszków wina.

Dingač został wyznaczony jako pierwsza chorwacka apelacja kontrolowanego pochodzenia wina w 1961 roku, co poprzedza niezależność kraju i większość infrastruktury turystycznej, która go teraz otacza. Ta historia ma znaczenie: to kraj winiarski, który poprzedza marketing wino-turystyczny wokół siebie, a najlepsi producenci wciąż czują jakby robili ci przysługę, wpuszczając cię.

Postup i druga strona grzbietu

Postup, na północny wschód od Dingač, produkuje wina z tej samej odmiany Plavac Mali, ale w warunkach, które dają nieco łagodniejszy, bardziej przystępny styl. Winnice tutaj są mniej strome, winiarze nieco bardziej przyzwyczajeni do odwiedzających. Zatrzymaliśmy się w dwóch posiadłościach: jednej wystarczająco dużej, by mieć salę degustacyjną ze stołem i krzesłami; jednej wystarczająco małej, że degustowaliśmy stojąc w tym, co było praktycznie garażem.

W drugiej żona właściciela przyniosła talerz pršutu – suchy szynka na powietrzu, jeden z innych wielkich produktów Pelješaca – i miskę oliwek, i siedzieliśmy na plastikowych krzesłach na zewnątrz i jedliśmy i piliśmy przez czterdzieści pięć minut, gdy ona i jej mąż kłócili się wesoło o coś, czego nie mogliśmy śledzić. To był jeden z najlepszych obiadów podróży.

Jakie są wina naprawdę

Plavac Mali to odmiana, która nagradza cierpliwość – zarówno winiarza, jak i pijącego. Wersje entry-level winifikowane do wczesnego picia są owocowe i dostępne. Rezerwowe i jednowinicowe wyrazy Dingač od najlepszych producentów mogą starzeć się przez dziesięć lub piętnaście lat i rozwijać niezwykłą złożoność. Kupiliśmy kilka butelek przez cały dzień i od tamtej pory stopniowo je otwieramy; najlepsza z nich, teraz kilka lat po naszej wizycie, wciąż ewoluuje.

Region winiarski Pelješac produkuje głównie czerwone, choć białe wina z Postup – zrobione z odmian w tym Pošip i Grk – warto szukać. Pošip w szczególności to jedno z lepszych białych win, jakie mieliśmy w Chorwacji: pełne, lekko oksydatywne w stylu, z słonym finiszem, który ma sens biorąc pod uwagę morskie otoczenie.

Jeśli wolisz nie prowadzić i chcesz ustrukturyzowanej degustacji u selekcji jakościowych producentów, wycieczka winiarska na Pelješac odwiedzająca trzy winiarnie obejmuje kluczowe apelacje bez logistyki nawigacji. Jest też wersja z parowaniem potraw, doświadczenie wina i jedzenia na Pelješacu , które łączy degustację z lokalnymi wędlinami i owocami morza – sensowne biorąc pod uwagę jak dobrze szynka i ostrygi współgrają z winami.

Droga powrotna

Wzięliśmy dłuższą drogę przybrzeżną z powrotem w stronę połączenia półwyspu ze stałym lądem, przez Trpanj i Orebić. Światło zamieniło się w to złote miedź z październikowego popołudnia, które sobie obiecywaliśmy. Kanał Korčuli był gładki i spokojny. Zatrzymaliśmy się dwa razy, by patrzeć na widok z zatok wyciętych w klifowej ścianie i nie mówiliśmy wiele, bo nie było wiele do dodania.

Półwysep Pelješac jest wart dnia za krajobraz sam. Wino sprawia, że wart jest dwóch.